Ośrodek Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego
     OBN
     biblioteka
     wydawnictwa
     nowości wydawnicze
     kwartalnik naukowy
 Komunikaty Mazursko-Warminskie
     badania naukowe
     aktualności
     sprawozdania
     pracownicy
     Towarzystwo Naukowe
     im. Wojciecha Ketrzynskiego
     Biuletyn Obwód Kaliningradzki
     Centrum Badań Wschodnich
     Nagroda im. W. Kętrzyńskiego
     Pracownia Kopernikańska
     Katalog on-line
     galeria
     sesje
     Ogłoszenia, konkursy
     kontakt
     archiwum  aktualności
O
Janusz Hochleitner
 
Kapliczki Warmii południowej
 
Olsztyn 2004, wyd. I , B-6, oprawa miękka, ss. 170
 
Cena książki to: 20.00 zł netto / 21.00 zł brutto;
 
Stan w magazynie: brak w magazynie
 
Tylna okładka
 
Krajobraz kulturowy Warmii zachował wiele wartościowych pozostałości, świadczących o kulturze duchowej dawnych mieszkańców. Przeszłość Warmii, tak jak i innych historycznych regionów, możliwa jest do bliższego poznania poprzez wszechstronną analizę coraz to szerszej bazy źródłowej. Sięganie do nowych kategorii źródeł historycznych sprzyja także stawianiu nowych zagadnień badawczych. Na kartach naszego opracowania pragniemy przyjrzeć się pewnemu systemowi ludowej komunikacji społecznej. O ile komunikacja werbalna, która stanowi podstawową formę porozumiewania się ludzi była wielokrotnie przedmiotem badawczych poszukiwań, o tyle inne formy komunikacji ciągle wydają się nie do końca poznane. Tak jest na pewno z problematyką niniejszej pracy. Jej tematem jest ukazanie kapliczek jako systemu komunikacji. W sensie semantycznym każda przydrożna kapliczka stanowi określony komunikat. Jego treść zawsze jest związana z konkretnym systemem religijnym, który określa przesłanie komunikatu. Nadawcą komunikatu był oczywiście inicjator, najczęściej będący równocześnie fundatorem. Wydaje się, że przydrożne obiekty kultu religijnego także w przeszłości były ważnym medium społeczności lokalnej w przekazywaniu określonych komunikatów.
Badaniem objęto tu południową część historycznej Warmii. W większości obszar ten do 1772 r. należał do komornictwa olsztyńskiego i barczewskiego, częściowo dobromiejskiego, jeziorańskiego i reszelskiego. Wyróżnikiem, który wydawać się może w tym podziale najistotniejszy jest język mieszkańców. Poprzez język społeczność lokalna przynależy do określonego kręgu kulturowego. Badany przez nas obszar został zasiedlony w średniowieczu i na początku epoki nowożytnej głównie przez osadników z Mazowsza i ziemi chełmińskiej, którzy przynieśli ze sobą kulturę uprawy ziemi, zwyczaje i obrzędy oraz język. Te elementy ich kultury zdeterminowały rozwój południowej części dominium warmińskiego przynajmniej do połowy XX w. W pracy uwzględniona jest także pierwotna tkanka społeczna - ludność pruska, która poddała się zupełnej asymilacji, wnosząc jednak do kultury warmińskiej wiele elementów, które ciągle są odkrywane przez badaczy. Ponadto należy pamiętać o silnym oddziaływaniu kultury niemieckiej, która emanowała swoimi wartościami głównie w części północnej Warmii, wpływając także na koloryt zwyczajów ludowych Warmii południowej.
Granica językowa w połowie XIX w. przecinała historyczną Warmię, tak jak w XV w. szeroki pas lasów stanowił tamę dla mazowieckich kolonizatorów. Prezentowane badania obejmują społeczność warmińską okresu nowożytnego i najnowszego. W tym przedziale czasowym doszło do ukształtowania się specyficznej kultury regionalnej, która dzięki swemu społecznemu konserwatyzmowi mogła niemal w niezmiennej formie trwać aż do czasów reformy uwłaszczeniowej na początku XIX w., a następnie stosunkowo słabo zmieniona dotrwała zjednoczenia Niemiec, które przyniosło Warmii dynamiczny rozwój gospodarczy oraz napływ dużej grupy osadników z Rzeszy Niemieckiej. Ludowa kultura Warmii bez większych perturbacji dotrwała schyłku II wojny światowej. Wówczas nadszedł czas zmian, które na trwałe zmieniły oblicze społeczne tej ziemi.
Można stosunkowo dokładnie wyznaczyć - dzięki badaniom prof. Janusza Jasińskiego - linię dzielącą Warmię na dwie językowe części. Miejscowościami, przez które biegła ona jeszcze w połowie XIX w. były: Szałstry, Jonkowo, Spręcowo, Lamkowo, Czerwonka i Bredynki. Wiek XIX, zwłaszcza trzy ostatnie jego dekady, w państwie pruskim odznaczał się walką z mniejszościami narodowymi, jak również z katolikami. Wówczas stopniowo, aczkolwiek bardzo wyraźnie, linia ta zaczęła się przesuwać na korzyść żywiołu niemieckiego. W swoich badaniach nie będziemy kierowali się wyłącznie granicą językową. Interesują nas przede wszystkim ziemie znajdujące się w orbitach wpływów trzech ośrodków miejskich: Olsztyna, Barczewa i Biskupca. Na obszarze tak nieostro określonym - mieściło się około 300 wsi i przysiółków oraz kilkanaście niewielkich majątków ziemskich.
Tak określone terytorium badań odpowiada dziewiętnastowiecznej świadomości Warmiaków. Ksiądz Walenty Barczewski w podobnym duchu opisywał tę część Warmii: „Polska Warmia liczy około 90 tysięcy katolickiej ludności, z której przeszło 60 tysięcy polskiej, i obejmuje trzy miasta z okolicami, i to: Olsztyn nad Łyną [...] Wartembork [dzisiejsze Barczewo - przyp. J.H.] z klasztorem pofranciszkańskim i Biskupiec znany z ożywionych targów, jak niemniej z prawności mieszkańców swoich". Naszą uwagą głównie pragniemy objąć mieszkańców tzw. polskiej Warmii. Marginalnie będziemy omawiali życie Warmiaków w mieście, którzy w większych skupiskach szybciej ulegali procesom germanizacyjnym począwszy od XIX stulecia. Nie pomijamy w naszej refleksji Warmii północnej, która współuczestniczyła w badanym życiu i w tworzeniu lokalnej kultury. Ponadto region ten był zamożniejszy i szybciej mógł podjąć się fundacji badanych obiektów.
Kultura regionalna tworzy człowieka, doskonali go. Równocześnie kultura regionalna związana jest w ścisły sposób z określoną społecznością. To przecież konkretna społeczność jest przedmiotem i podmiotem kultury. W kontekście znaczenia kultury lokalnej można pokusić się o szersze określenie terytorium naszego zainteresowania. Pod typem społeczności warmińskiej będziemy rozumieli zbiorowość kulturową charakteryzującą się poczuciem wspólnej przynależności i tożsamości. Ta zbiorowość ukształtowała się na bazie obiektywnych elementów kulturowych (m.in. wiary, mowy, obyczajów, pieśni), określonego terytorium, własnej nazwy oraz wspólnej historii - w procesie wzajemnych kontaktów z członkami innych zbiorowości. Podstawowym kryterium przynależności do tej regionalnej grupy etnicznej jest identyfikacja kulturowo-etniczna; wtórnym wyznacznikiem jest dopiero język. Także wtórnym wyznacznikiem jest odkrywany obecnie system komunikacji ludowej, który mógł się upowszechnić na badanym terytorium dzięki określonej kulturze mieszkańców. Dzieje dominium warmińskiego zdeterminowały -jak się wydaje - znaczenie sakralne zakodowane w kształcie i częściach składowych badanych obiektów oraz w samym znaczeniu opisywanego ludowego systemu komunikacji.
Historyczna Warmia nazwę zawdzięcza plemieniu Warmów, osiadłemu wokoło Braniewa i Fromborka, chociaż na ziemiach tworzącego się w 1243 r. biskupstwa warmińskiego zamieszkiwały również inne plemiona, jak Pogezanie, Bartowie, Galindowie. Na XII i XIII w. przypada rozwój akcji misyjnej w pogań¬skich krajach nadbałtyckich. Jej celem była likwidacja resztek pogaństwa w Europie. Słabą stroną podbijanych plemion był brak określonego ustroju politycznego. Nigdy nie udało im się stworzyć jednolitej organizacji państwowej, a co za tym idzie, nikt nie mógł pokierować sprawną obroną. W starciu z Krzyżakami, którzy, oprócz siły militarnej, dysponowali najlepszą w Europie organizacją i ogromnym zasobem wiedzy politycznej, Prusowie nie mieli szansy na zwycięstwo. Akcja misyjna Krzyżaków była na tyle skuteczna, że dzisiaj nie jesteśmy w stanie zbyt dużo powiedzieć o podbijanych ludach. Powoli wkraczało na pruskie tereny chrześcijaństwo. Początkowo obejmowało swymi wpływami większe osady, stopniowo zstępując na mniejsze. Do dzisiaj na Warmii przetrwało wiele świątyń wzniesionych w czasach krzyżackich, tj. w wieku XIV i XV. Równocześnie zaczął się proces, który określamy jako chrystianizację folkloru, bądź jako folkloryzację chrześcijaństwa. Chrystianizm wszędzie, gdzie się zadomawiał na stałe, nabierał cech rodzimych. Z jednej strony oswajał ludzi, z drugiej był sam przez ludzi przyswajany. Nawróceni z pogaństwa nowi wyznawcy Chrystusa nie zrywali całkowicie ze swoją dotychczasową tradycją, nie rezygnowali ze swoich praktyk i zwyczajów. Cały ten kulturowy bagaż przenosili ze sobą do chrześcijaństwa, wplatając go w cykl różnych świąt i zachowań społecznych. To zjawisko będziemy rejestrowali poniżej na przykładzie używania dzwonków w życiu codziennym Warmiaków. Znaczenie symboliczne odtwarzanego obecnie warmińskiego ludowego systemu informacyjnego było duże poprzez liczne odniesienia do tradycji nie tylko chrześcijańskiej, ale także przedchrześcijańskiej.
Pragniemy ukazać wielowątkowość znaczeniową warmińskich kapliczek. Artefakty te są świadectwem konkretnej kultury materialnej, którą identyfikujemy po analizie materiału budowlanego, czy charakterystycznych elementach towarzyszących, w postaci chorągiewek, inskrypcji czy przedstawień ikonograficznych znajdujących się w nich obiektów sztuki. Bliższe zapoznanie się z tymi detalami, składającymi się na badane obiekty, upoważnia do wyciągania wniosków na temat świadomości twórców i zleceniodawców", a także odbiorców i użytkowników tych przydrożnych pozostałości po dawnej kulturze religijnej Warmii. Poznawanie kultury poprzez wytwory danej społeczności odkrywa badaczowi świat wierzeń i przesądów, a także ukazuje głębię przeżywania aktów religijnych, ich dynamikę w określonych wydarzeniach społecznych i politycznych. Można poszukiwać w tych wytworach przejawów poszczególnych kultów świętych, charakteru i natężenia czci Matki Pana, a również można próbować ilościowo zestawiać poszczególne wyobrażenia i badać regionalne implikacje tych zjawisk.
Kapliczki stają się coraz częściej przedmiotem zainteresowania rozmaitych dyscyplin naukowych. Oprócz etnografów i socjologów, spotykamy historyków sztuki i architektury oraz teologów, którzy czynią je przedmiotem swoich badań. Można rzec, iż kapliczki są szczególnym przedmiotem interdyscyplinarnej refleksji. Niemniej ciągle odczuwamy, iż dotychczasowa historiografia nie dostarcza nam zadowalających efektów badań. Brakuje przede wszystkim prób syntetycznych analiz. Zbyt często opisy tej rzeczywistości osiągają liryczną zadumę, będąc nieraz kompilacją poetycko-filozoficzną zamiast próbą profesjonalnej analizy. Oczywiście, podejmując się obecnie tej problematyki, również piszący te słowa, czyni to z obawą. Warsztat historyka musi być bowiem wzmocniony aparatem naukowym pokrewnych dyscyplin oraz dobrą znajomością obiektów w terenie. Poznanie z autopsji kapliczek, które nie zawsze doczekały się opracowania w postaci dokumentacji w olsztyńskim oddziale Służby Ochrony Zabytków zmusiło autora do przyswojenia przynajmniej podstawowej terminologii kilku dyscyplin naukowych.
W każdej parafii jest od kilkunastu do kilkudziesięciu kapliczek, a w niektórych nawet ponad sto, w tym prawie w każdej wiosce po kilka. W jednej tylko wsi Gietrzwałd znajduje się 8 neogotyckich kapliczek, a w sąsiednich wsiach: 8 w Worytach, 3 w Nagladach i 2 w Tomarynach. Na terenie parafii Gietrzwałd -według obliczeń Józefy Piskorskiej -jest przeszło 30 krzyży i kapliczek przydrożnych. Natomiast na terenie parafii Sętal znajdują się 23 kapliczki, często fundowane przy poszczególnych gospodarstwach. Podobnie w miasteczkach Warmii południowej rejestrujemy wiele takich przydrożnych obiektów. W Barczewie znajduje się 8 kapliczek. Według obliczeń Janusza Jasińskiego w trzech południowych powiatach warmińskich po dziś znajduje się około 950 kapliczek przydrożnych. Około 100 takich obiektów uległo zniszczeniu po 1945 r. Gdy dodamy obiekty znajdujące się poza tym obszarem, to otrzymamy w sumie przeszło 1000 kapliczek, które - wedle tych szacunkowych obliczeń - istniały do początku XX w. Wiele kapliczek i krzyży wystawiono po II wojnie światowej. Do 1963 r., jak szacują proboszczowie, wybudowano na Warmii południowej 81 takich obiektów.
W każdej parafii oddawało im cześć przed czterdziestu laty (przez zdjęcie czapki czy przeżegnanie się) od 50 do 90% katolików, przede wszystkim Warmiaków, w mniejszym stopniu wiernych napływowych. To duże nasycenie Warmii przydrożnymi obiektami kultu wyróżnia tę krainę nie tylko spośród sąsiednich terytoriów, ale nawet stanowi jeden z niewielu przykładów w Europie, jak przywiązanie do katolicyzmu silnie kształtowało krajobraz kulturowy.
W niniejszej monografii pragnę jednak przede wszystkim skoncentrować się na wartościach komunikacyjnych tych obiektów, które na Warmii tworzyły ważny system informacyjny nie tylko w społecznościach ludowych. Dzwony dawały znać mieszkańcom o ważniejszych wydarzeniach w życiu społeczności lokalnej, zwoływały lud do broni, do gaszenia pożarów, do ratowania się przed napadem nieprzyjaciół. Przede wszystkim jednak były trwałym i w pełni zrozumiałym oznaczeniem terminu modlitwy „Anioł Pański", odmawianej wspólnie przez wszystkich Warmiaków.
Wydaje się, iż sąsiedztwo ewangelickie mogło w jakiś istotny sposób kształtować codzienność warmińską. Można śledzić to zjawisko analizując częstotliwość używania dzwonów. Oblicze Warmiaków kształtowało się przez kilka stuleci w pewnej kulturowej opozycji do - blisko mieszkających - protestantów. Od początku ruchów reformacyjnych przeciwnicy ortodoksyjnego Kościoła katolickiego wytykali mu, że opływa w zewnętrzne przejawy religijności. Do tej grupy zbytecznych atrybutów zaliczano także przydrożne krzyże i kapliczki. Mikołaj Rej w Postyli miał za złe duchowieństwu katolickiemu, poza przypisywaniem dużej roli świecom, ziołom i kadzidłom, także używanie dzwonów. Protestanci piętnowali przede wszystkim praktyki katolików wymierzone przeciw demonom, gdy dzwoniono lub wręczano choremu zapaloną gromnicę. Tendencje te na pewno powodowały reakcję odwrotną wśród katolików, zwłaszcza tych z Warmii, którzy bezpośrednio sąsiadowali z protestantami.
Przyjmuję, że przydrożne obiekty kultu wyposażone w małe dzwonki stanowiły dla całej Warmii powszechny środek komunikacji. Wydaje się, że na Warmii południowej to zjawisko było tak powszechne, że doprowadziło do wytworzenia się specyficznego systemu. W każdym osiedlu ludzkim - mówimy tu o przełomie XIX i XX w. - znajdować się winien przynajmniej jeden dzwonek oraz osoba odpowiedzialna za pilnowanie odpowiednich pór dzwonienia. W grupie tych obiektów przetrwały najliczniej kapliczki w formie neogotyzującej, które były udoskonaloną formą wcześniejszych tego rodzaju obiektów. Reliktowo zachowane inne kategorie obiektów kultu, a nawet dzwonki bezpośrednio instalowane na drzewach, wskazują, iż system ten na początku swego funkcjonowania istniał w innej formie materialnej i że na przestrzeni dwóch - trzech stuleci przeszedł swoistą ewolucję.
Nasze rozważania przede wszystkim dotyczą małych dzwonów wykorzystywanych do celów religijnych. Dzwony bowiem jako znaki informacyjne były od momentu wprowadzenia ich do życia społecznego sygnałem przekazywania konkretnych informacji. W wyniku stosowania ich w stałych okolicznościach (np. zwoływania do gaszenia ognia, rozpoczynania i kończenia pracy), stawały się dla większych grup społecznych zrozumiałymi znakami. W ten sposób przebieg informacji był sprawny i dla wszystkich zrozumiały. O systemie możemy mówić wtedy, gdy brak jednego jego elementu powoduje przerwanie funkcjonującego kanału komunikacji. Na Warmii południowej każdy jej mieszkaniec trzykrotnie codziennie odsłuchiwał dźwięków dzwonów wzywających do wspólnej modlitwy, niezależnie od miejsca przebywania - domostwa, pola czy drogi.
Kapliczki wyposażone w małe dzwonki marginalnie były wymieniane w warmińskiej literaturze wspomnieniowej przez Michała Lengowskiego, Alojzego Śliwę i Marię Zientarę-Malewską. Studiując rozważania socjologiczne ks. Władysława Piwowarskiego z początku lat sześćdziesiątych XX w., spotykamy informacje o kapliczkach z dzwonkami, będących dla autora ilustracją ówczesnej religijności Warmiaków. W ostatnich dwudziestu latach o kapliczkach warmińskich najwięcej napisał znany historyk Warmii Janusz Jasiński. Przede wszystkim należy wymienić jego artykuł o maryjnych kaplicach i kapliczkach z XIX w.. Piszący te słowa także zalicza kapliczki do ważnej części swoich badań. Kapliczkom z dzwonkami poświęcił swoje terenowe badania przeszło czternaście lat temu. Wówczas zarejestrowane przejawy religijności oraz walory komunikacyjne tych obiektów zostały opublikowane w małonakładowej serii monograficznej ogólnopolskiego Bractwa Krzyżowców w Świdnicy. Ponadto ciekawą refleksją na temat ikonografii wyposażenia kapliczek warmińskich oraz ich historii wykazać się może Antoni Soduła, który występuje nie tylko jako badacz, ale również twórca świątków do warmińskich kapliczek. W tym miejscu pragnę podziękować za wiele interesujących przykładów fundacji kapliczek historykowi sztuki, pani Józefie Piskorskiej z Olsztyna. Wreszcie pragnę wyrazić wdzięczność panu Wiktorowi Knercerowi, pracownikowi Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Olsztynie - za bezinteresowne wsparcie w poszukiwaniach. Korzystałem też w celach porównawczych z dokumentacji elbląskiej delegatury Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Olsztynie.
Baza źródłowa poruszanej przez nas problematyki jest ograniczona. Do najważniejszych źródeł należą zachowane obiekty. W archiwach znaleźć można na ich temat najwyżej lakoniczne informacje. W formularzach wizytacyjnych od schyłku XVIII w. aż do połowy lat trzydziestych XIX stulecia w ogóle brak jest pytań o krzyże i kapliczki przydrożne. Pierwsze zainteresowanie stanem przydrożnych obiektów kultu religijnego na Warmii wyszło od królewieckich władz państwowych. Prezes kamery w Królewcu zwracał uwagę biskupowi Karolowi Hohenzollernowi w 1801 r. na zły stan niektórych przydrożnych figur. List ten biskup przekazał do wiadomości dziekanom. W aktach archiwalnych brak śladu, aby władze kościelne zainteresowały się tą sprawą poważniej w pierwszych dziesięcioleciach XIX w. Dopiero biskup Stanisław Hatten w 1839 r. wprowadził do schematu protokołu wizytacyjnego pytania o krzyże i kapliczki przydrożne. Odpowiedzi na tak skonstruowane pytania nie są zbyt obfitym materiałem informacyjnym. Nie dowiadujemy się z nich, ile konkretnie ufundowano owych obiektów, kto je budował i w jakiej intencji? Podobnie dokumentacja w postaci fiszek w Służbie Ochrony Zabytków w Olsztynie ogranicza się do informacji o miejscu istnienia danego obiektu i przybliżonego czasu fundacji. Ważne miejsce w moich badaniach zajmuje twórczość ks. Walentego Barczewskiego, który wielokrotnie omawiał lokalny koloryt kultury warmińskiej.
Cała literatura wspomnieniowa tylko sporadycznie tłumaczy niektóre funkcje tych ludowych zabytków. Oprócz wymienionych regionalnych twórców kultury korzystałem także z niepublikowanych opracowań oraz z częściowo przejrzanych archiwalnych egzemplarzy „Gazety Olsztyńskiej" i „Warmiaka" z przełomu XiX i XX w., tj. czasu, gdy na Warmii południowej sygnalizacja sakralna za pośrednictwem dzwonków stała się obowiązującą normą. W przyszłych badaniach należy szerzej wykorzystać polskie przekazy prasowe, w sposób szczególny zaś „GościaNiedzielnego", wychodzącego przed II wojnąświatowąjako dodatek do „Gazety Olsztyńskiej" oraz „Życie Młodzieży", „Słowo na Warmii i Mazurach" oraz „Posłańca Warmińskiego". W trakcie pisania obecnej monografii zrezygnowałem z szerszej analizy prasy niemieckiej, przedwojennego „Ermlandi-sches Kirchenblatt" oraz czasopism wydawanych po wojnie przez Warmiaków wNiemczech: „Ermlandbriefe", „Ermlandischer Hauskalender", „Ermlandbuch".
Aby poznać do czego współcześnie mieszkańcy południowej Warmii wykorzystują dzwonki, należało przeprowadzić - na wzór postępowania socjologicznego - wywiady z mieszkańcami warmińskich wsi. Pierwotnie opracowany kwestionariusz pytań, w kontakcie z rzeczywistością, okazał się mało przydatny. Praktyka pokazała, że najskuteczniejszą formę zbierania informacji o funkcjach dzwonów i danych obiektów jest prowadzenie wywiadów zbiorowych. Badane obiekty stosunkowo często nie były znane proboszczom, choć są oni zobowiązani do katalogowania ich przez ordynariusza warmińskiego. Rozmowy przeprowadzano najczęściej z kilkoma respondentami równocześnie, nie wypytując ich o dane personalne, a tylko o informacje związane z tematem pracy. Ta formuła sprawiła, że autor pracy był bez większych podejrzeń podejmowany przez mieszkańców warmińskich wsi. W czasach, gdy grabieże kościołów są na porządku dziennym, nie znana osoba pytająca się o kapliczki, a głównie o dzwonki, często pobudzać mogła respondentów do złych skojarzeń.
Wywiady zbierano w sumie przez piętnaście lat. Badania terenowe z roku 1988 umożliwiały dość dokładnie określić terytorium o dużym nasyceniu obiektów na Warmii południowej. W następnych latach prowadzono już niesystematyczne wywiady, które powstawały w momencie natknięcia się na osoby mogące wnieść coś nowego do poruszanej obecnie problematyki. Na końcu rozprawy znajduje się wykaz poszczególnych wywiadów z informacją, w jakiej miejscowości były one przeprowadzone, ewentualnie - gdy wywiad był indywidualny - podano nazwisko respondenta.
Prezentacja wszystkich obiektów zachowanych do dzisiaj, jak i istniejących niegdyś, wydaje się przedsięwzięciem niemal niemożliwym. Wiele obiektów rozebrano, część dzwonków rozgrabiono. Stawiane hipotezy opierają się na przesłankach zaczerpniętych z prac strukturalistów. Umożliwiają one bowiem opisywanie całości na podstawie niekompletnego zbioru danych. Prawdopodobnie w trakcie badań terenowych udało się zebrać informacje o wszystkich istniejących obecnie obiektach, co stworzyło dobrą bazę do konstruowania hipotez i uogólnień. Posiłkowanie się metodą strukturalną stwarza duże możliwości rekonstrukcyjne. Sięganie po niedostrzegalne bezpośrednio korzenie określonych zjawisk jest zwłaszcza w analizach historycznych celowym zabiegiem. Wedle strukturalistów dopiero zrozumienie całości pozwala zrozumieć znaczenie elementów, z których ona się składa. Znaczy to, iż dopiero wytłumaczenie sobie, czym jest dana całość, może ułatwić zrozumienie jej historycznej genealogii, a nie odwrotnie. Właściwym przedmiotem badań nie są więc w tej analizie same kapliczki z dzwonem. W trakcie analiz pragnę bardziej poszukiwać ukrytej rzeczywistość o znaczeniu społecznym. Chodzi bowiem o to, czym rzeczy są, a nie o to, jak się przedstawiają w świadomości. Dlatego w swojej refleksji głównym zainteresowaniem obdarzyłem dzwony. Interesuje mnie, jakie funkcje w życiu społeczności parafialnej odgrywał ich dźwięk, kiedy i kto ich używał, w jakim rytmie informowano o różnych wydarzeniach? Na tej podstawie dopiero można pokusić się o wnioski dotyczące określonego systemu komunikacji społecznej. System ten jako taki nie był nigdy przedmiotem zainteresowania w naukach społecznych. Nic dziwnego, gdyż bezpośrednio nie mówią o nim przekazy źródłowe. Dopiero głębsze poznanie struktury występowania dzwonów i dzwonków w społeczności warmińskiej upoważnia do stwierdzenia, iż poszczególne komunikaty przekazywane za pośrednictwem tych urządzeń - poprzez fakt ich trwałości występowania
i rozumienia przez konkretnych odbiorców - stanowią system. W pracy koncentruję się tylko na jednej wspólnocie regionalnej - Warmii południowej (składającej się z około 300 osad), która była bezwiednie podporządkowana przez kilka stuleci tej komunikacji. Niemniej poniższa analiza, często na zasadzie refleksji przez analogię, korzysta z przekazów z innych obszarów zachodniego chrześcijaństwa. Uważam, iż system tej komunikacji był właściwy dla poszczególnych wspólnot wioskowych w określonych regionach historycznych. Regiony te mogły nawzajem się ubogacać swoimi zwyczajami, niemniej ten system właściwy jest dla konkretnych grup społecznych, tkwiących w określonej kulturze społecznej. Jak się okaże, system ten tak naprawdę opiera się na uniwersalnych przesłankach, znanych we wszystkich wspólnotach chrześcijańskich, jednak w swoim obliczu regionalnym zawsze wyrażał określoną społeczność.
Podobnie jak antropolog, będę tu coraz bardziej abstrahował od rzeczywistości konkretnej, chcąc docierać do tego, co ukryte. Nie chodzi jednak o to, aby postępować na wzór antropologa, gdyż przedmiot pracy mógłby się po drodze zagubić; po wtóre, metoda antropologicznych badań pozostawia za duży, jak się wydaje, margines na eksplorację osobowości piszącego. W tych badaniach chcę pozostać przede wszystkim wierny tradycji historycznej. Mircea Eliade proponował, aby opisywać historię religii w sposób nieredukcyjny. Widział on u kresu każdego naukowego wyjaśnienia fenomenu religijności nieredukowalne jądro. Wedle niego, badacz winien korzystać z wszystkich dostępnych sobie źródeł historycznych, gdyż człowiek doświadcza sacrum w dziejach historycznych.
Praca zbudowana jest z czterech rozdziałów. W rozdziale pierwszym prezentuję kapliczki jako źródło poznania historycznego. W tej części pracy zajmuję się genezą zjawiska, próbując zarysować podstawową typologię badanych obiektów oraz w skrócie ukazuję wybrane aspekty związane z poznawczą stroną przydrożnych obiektów kultu.
Rozdział drugi ukazuje kulturę religijną Warmii, aby w ten sposób lepiej zrozumieć charakter i znaczenie kapliczek będących produktem określonej postawy Warmiaków i bogactwa duchowego ich lokalnej kultury. Ta część pracy opiera się na przeświadczeniu o istotnej roli religijności potrydenckiej, która w swoim klimacie kulturowym sprzyjała podejmowaniu zewnętrznych manifestacji własnych uczuć religijnych.
Kolejny, trzeci, rozdział koncentruje się na znaczeniu dźwięków kościelnych w regulowaniu zachowań wiernych. Pierwszoplanową pozycję zajmują postawy religijne Warmiaków. Dźwięk dzwonów kościelnych, jak również małych dzwonków loretańskich, determinował określone zachowania parafian. Dzwony zachęcały wiernych do oddawania czci Bogu. Warmiacy, podobnie jak i większość wspólnot katolickich Europy, na dźwięk dzwonów modlili się do Boga za pośrednictwem Matki Bożej. Modlitwa „Anioł Pański" do połowy XX stulecia silnie wiązała się z dzwonieniem. Ponadto podczas innych wspólnych modlitw obyczaj nakazywał dzwonić czy to w kościele, czy też w małych przydrożnych obiektach kultu.
W ostatnim, czwartym, rozdziale ukazuję warmińskie obiekty kultu wyposażone w małe dzwonki. Dźwięki wydobywane przez dzwony nakłaniały dawne społeczności do przyjmowania określonych postaw, często w ten sposób przekazywano istotne wiadomości. Dźwięki dzwonów regulowały zachowania społeczne poszczególnych wspólnot, głównie komunalnych, parafialnych a następnie poszczególnych wsi. W tej części pracy ustalam ilość zachowanych obiektów oraz opisuję stosowane rytmy dzwonienia w różnych okolicznościach. Rozmieszczenie przydrożnych obiektów wskazuje, iż przyjął się na Warmii pewien zwyczaj fundacji kapliczek z dzwonkami.
Niniejsza monografia stanowi kontynuację rozpoczętych już wcześniej badań. Głównym jej celem jest ukazanie kapliczek jako ważnych źródeł badania dawnych społeczeństw, zwłaszcza świata tradycyjnych wyobrażeń ludowych oraz recepcji chrystianizmu na przykładzie dźwiękowej komunikacji. Stan badanych obiektów nieustannie się zmienia. Wydaje się jednak, iż ilość zachowanych kapliczek i krzyży przydrożnych raczej systematycznie się zmniejsza. Ponadto, na przestrzeni kilkunastu lat, możemy ocenić stopień używania dzwonków do celów religijnych przez mieszkańców warmińskich wsi. W ten sposób możemy ukazać na ile społeczne funkcje katolicyzmu podlegają przeobrażeniom w okresie transformacji społeczno-gospodarczej Polski. Do zasygnalizowania tej problematyki nakłaniają badania sprzed czterdziestu lat niedawno zmarłego księdza profesora Władysława Piwowarskiego. Wierzę, iż poprzez prezentację dotychczasowych ustaleń, zainspiruję innych specjalistów do rejestracji kompleksu zjawisk społeczno-religijnych nadal zachodzących wokół fenomenu, jakim są warmińskie kapliczki i zwrócę uwagę na znaczenie tych obiektów dla dziedzictwa kulturoweg¬o Polaków. Przeprowadzane przeze mnie z wieloma mieszkańcami wsi wywiady zapewne informowały Warmiaków o znaczeniu tych obiektów i pobudzały ich do większej o nie troski. Upowszechnienie takich przejawów obywatelskiej, czy parafialnej troski i odpowiedzialności za stan kapliczek jest także cichą nadzieją, która mi towarzyszyła w trakcie pisania tej książki.
W tym miejscu pragnę podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej pracy. Lista osób, które zasłużyły się w procesie powstawania monografii jest długa. Wymienię tylko głównie instytucje, które umożliwiły mi zapoznanie się z dokumentacją. Pierwsze poszukiwania, jeszcze w okresie studenckim, skierowałem do Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Olsztynie. Tam spotkałem się z dużym zrozumieniem i życzliwością. W celach porównawczych korzystałem z dokumentacji elbląskiej delegatury Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Olsztynie. W tym miejscu dziękuję dr Marii Lubockiej-Hoffman oraz mgr Marii Gawryluk za umożliwienie powielenia wybranych materiałów. Dużo inspiracji znalazłem w dokumentach gromadzonych w Zbiorach Specjalnych Ośrodka Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie. Wiele ważnych ustaleń poczyniłem po kwerendzie archiwalnej w Archiwum Archidiecezji Warmińskiej w Olsztynie, którą przeprowadziłem do końca 1999 r. Czas ten przyniósł interesujące rozmowy z przedwcześnie zmarłym dyrektorem tej placówki ks. prof. dr. hab. Marianem Borzyszkowskim. W dwóch kancelariach parafialnych (w Dobrym Mieście i Lamkowie) umożliwiono mi wykorzystanie informacji z dokumentacji parafialnych kapliczek. Wyrazy dużej wdzięczności kierujemy pod adresem prof. dr. hab. Krzysztofa Macieja Kowalskiego, za umożliwienie przestudiowania wybranych prac magisterskich napisanych w Zakładzie Metodologii Historii i Historii Historiografii Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego oraz przede wszystkim za bardzo wartościowe uwagi recenzenckie i podpowiedzi warsztatowe.